Od 1 stycznia 2026 roku w Krakowie obowiązuje całkowity zakaz używania fajerwerków. Przepisy przygotowane przez prezydenta Aleksandra Miszalskiego i przegłosowane przez Radę Miasta miały zakończyć wieloletnią tradycję głośnego świętowania Sylwestra. Tymczasem – jak wynika z relacji mieszkanki Grzegórzek – w noc z 31 grudnia na 1 stycznia huk petard słychać było już od popołudnia i trwał do późnych godzin nocnych.
Do redakcji Pulsu Krakowa napisała mieszkanka Grzegórzek, która opisała, jak wyglądała sylwestrowa noc z jej perspektywy. Kobieta ma psa, który bardzo źle reaguje na hałas i wybuchy. Jak co roku próbowała przeczekać – bez skutku.
– Odgłosy petard i fajerwerków zaczęły się już po 18. Przed 22. w całej okolicy było słychać wybuchy. O północy było oczywiście apogeum, ale nawet po drugiej w nocy wciąż dało się słyszeć strzały. Nic się nie zmieniło – relacjonuje.
Podkreśla, że przez cały grudzień miasto zapowiadało „ostatnią taką noc z fajerwerkami”, ale nie towarzyszyły temu żadne realne działania. Nie zauważyła patroli, nie słyszała o interwencjach. Jej zdaniem przepis, choć słuszny, pozostał martwy.
– To miał być pierwszy krok do realnej zmiany. A skończyło się jak zawsze. Pies siedział zamknięty w łazience, mimo leków uspokajających cały się trząsł. Hałas z każdej strony. Ludzie nic sobie z tego nie robią – pisze kobieta.
Wojewoda zaskarży uchwałę o zakazie fajerwerków w Krakowie – Puls Krakowa
Zakaz fajerwerków w Krakowie wszedł w życie 1 stycznia 2026 roku. Zgodnie z przyjętymi przepisami, nie wolno już nie tylko odpalać fajerwerków czy petard, ale także posiadać ich w przestrzeni publicznej. Zakaz obejmuje zarówno osoby prywatne, jak i firmy czy organizatorów imprez. Uchwała została przyjęta przez Radę Miasta na wniosek prezydenta Aleksandra Miszalskiego.
Mieszkanka Grzegórzek zwraca uwagę, że choć formalnie możliwość odpalania fajerwerków obowiązywała jeszcze w noc sylwestrową między 22:00 a 2:00, to już wtedy nikt się tymi zasadami nie przejmował. – Wszyscy robili, co chcieli, a służb nie było widać. Jeśli tak ma wyglądać egzekwowanie przepisów, to nic z tego nie będzie – komentuje.
Na razie nie wiadomo, czy ktokolwiek został ukarany mandatem w związku z używaniem fajerwerków. Redakcja Pulsu Krakowa wysłała do Straży Miejskiej zapytanie o to, ile osób zostało ukaranych mandatami w noc sylwestrową. Do tematu wrócimy po uzyskaniu odpowiedzi.





















