Niedzielny powrót z Tatr będzie utrudniony. W Głogoczowie zaplanowano protest mieszkańców przeciwko budowie trasy S7. Kierowcy muszą liczyć się z korkami oraz zmianami w organizacji ruchu.
Protest zacznie się o godz. 16 i potrwa około dwóch godzin. W tym czasie uczestnicy będą blokować przejście dla pieszych w rejonie restauracji La Gondola. Blokady mają być powtarzalne – kilka minut przejścia, kilka minut przerwy dla samochodów. W praktyce oznacza to zatrzymywany co chwilę ruch na jednej z najbardziej obciążonych dróg w regionie.
Problem polega na tym, że to moment, gdy zakopianka i tak jest pełna. Niedzielne popołudnie to standardowy szczyt powrotów z Podhala do Krakowa. Przy takim natężeniu ruchu nawet krótkie blokady szybko przekładają się na długie korki.
Na miejscu będą policjanci, którzy mają pilnować bezpieczeństwa i kierować ruchem. To jednak niewiele zmienia z punktu widzenia kierowców – utrudnienia są w tej sytuacji nieuniknione.
Wyznaczono objazdy. Jadąc od Zakopanego, najlepiej zjechać w Jaworniku na drogę wojewódzką nr 955 w stronę Sułkowic, potem przez Biertowice wrócić na krajową 52. Z kolei od strony Krakowa trzeba zjechać w Głogoczowie na DK52 w kierunku Biertowic i dalej przez Sułkowice oraz Jawornik wrócić na zakopiankę.
Protest to kolejna odsłona sporu o przebieg trasy S7 między Krakowem a Myślenicami. Od miesięcy wyrażają sprzeciw wobec propozycji przedstawionych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Podkreślają, że zaproponowane warianty prowadzą przez zwarte tereny zabudowy mieszkaniowej, ingerują w grunty rolne i działki budowlane, dzielą miejscowości i mogą znacząco pogorszyć warunki życia. Zamiast rozwiązać problemy komunikacyjne regionu, projekt – jak twierdzą – przerzuca ciężar kosztów społecznych na lokalne społeczności.





















