Zakopianka znów stanie. Kolejny protest przeciwko S7

Na 23 listopada zgłoszono kolejną blokadę zakopianki: mieszkańcy zamierzają zatrzymać ruch w godzinach 13:00–15:00, protestując przeciw wariantom S7 przedstawionym przez GDDKiA. Ich zdaniem proponowany przebieg trasy i łącznika BDI grozi ingerencją w zabudowę oraz znacznym zwiększeniem ruchu w lokalnych miejscowościach.

Nie minął nawet tydzień od protestu w Gaju, a mieszkańcy zapowiadają kolejną blokadę jednego z najbardziej obciążonych odcinków drogi krajowej nr 7. Tym razem na niedzielę 23 listopada zgłoszono oficjalne zgromadzenie, które ma ponownie zatrzymać ruch na zakopiance w Głogoczowie, Organizatorzy podkreślają, że to odpowiedź na przedstawione przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad warianty przyszłej trasy S7 Kraków–Myślenice.

Zawiadomienie o zgromadzeniu, zgodnie z ustawą Prawo o zgromadzeniach, trafiło już do Urzędu Miasta i Gminy Myślenice. Mieszkańcy, którzy stoją za inicjatywą, zapowiadają przejście po przejściu dla pieszych i powtarzalne blokowanie ruchu – tak jak miało to miejsce w Gaju 7 listopada. Wtedy kierowcy musieli liczyć się z wielokilometrowymi zatorami, a protestujący zapowiedzieli, że będą kontynuować akcję, dopóki inwestor nie przedstawi – ich zdaniem – „realnych i akceptowalnych” propozycji przebiegu drogi.

Tym razem sprzeciw dotyczy nie tylko samej S7, ale również planowanego łącznika Beskidzkiej Drogi Integracyjnej. Według mieszkańców przedstawione rozwiązania mogą wprowadzić dodatkowy ruch, przeciąć zabudowę i doprowadzić do trwałej ingerencji w przestrzeń miejscowości położonych na południe od Krakowa. Wskazują, że część wariantów analizowanych przez GDDKiA biegnie zbyt blisko domów lub przecina tereny, które dotąd pełniły funkcję ochronną między intensywnie zurbanizowanym Krakowem a terenami podgórskimi.

Protestujący podkreślają, że nie są przeciwni inwestycji jako takiej, ale oczekują przejrzystych analiz, wyjaśnień i konsultacji, które pozwolą wybrać rozwiązanie najmniej uciążliwe społecznie. Ich zdaniem obecny etap prac – mimo że formalnie wciąż w fazie koncepcyjnej – pomija część zgłaszanych postulatów, a komunikacja z mieszkańcami odbywa się głównie poprzez prezentacje wariantów na stronie inwestora. Zaznaczają, że takie działanie nie wystarcza przy projekcie o tak dużym znaczeniu dla regionu.

W sprawę zaczynają angażować się również samorządowcy z gmin położonych wzdłuż istniejącej zakopianki. W ich opinii protesty są sygnałem, że potrzeba bardziej szczegółowych analiz środowiskowych i przestrzennych, a także korekt wariantów, które są najmocniej kontestowane. Podkreślają, że choć nowa trasa ma odciążyć DK7 i poprawić bezpieczeństwo, musi to zostać osiągnięte w sposób, który nie przerzuca ciężaru inwestycji wyłącznie na pojedyncze miejscowości.

Podobnie jak podczas wcześniejszych akcji, zakopianka w czasie protestu będzie blokowana cyklicznie.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry