W Głogoczowie szykuje się blokada drogi krajowej nr 7. Mieszkańcy sprzeciwiają się planom budowy nowego odcinka ekspresówki z Krakowa do Myślenic.
W sobotę 10 stycznia kierowcy powinni przygotować się na poważne utrudnienia na Zakopiance w rejonie Głogoczowa. O godzinie 11.00 rozpocznie się zapowiedziany protest przeciwko planowanej trasie drogi ekspresowej S7. Blokada ma potrwać około dwóch godzin i – według wstępnych zapowiedzi – przyjąć formułę cyklicznego zatrzymywania ruchu: 10 minut blokady i 5 minut jego wznowienia. Zgromadzenie odbędzie się w obrębie przejścia dla pieszych przy jednej z restauracji w centrum miejscowości.
To kolejna odsłona protestów organizowanych przez mieszkańców i komitety społeczne z terenów zagrożonych – ich zdaniem – nieakceptowalnym przebiegiem nowej trasy. Od miesięcy wyrażają sprzeciw wobec propozycji przedstawionych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Podkreślają, że zaproponowane warianty prowadzą przez zwarte tereny zabudowy mieszkaniowej, ingerują w grunty rolne i działki budowlane, dzielą miejscowości i mogą znacząco pogorszyć warunki życia. Zamiast rozwiązać problemy komunikacyjne regionu, projekt – jak twierdzą – przerzuca ciężar kosztów społecznych na lokalne społeczności.
W listopadzie odbyły się już dwa duże protesty – w Gaju i Głogoczowie – w których uczestniczyło łącznie ponad tysiąc osób. W obu przypadkach doszło do czasowego blokowania Zakopianki. Według władz lokalnych wszystkie sześć wariantów przebiegu trasy przygotowanych przez GDDKiA oznacza poważną ingerencję w zabudowę. W zależności od wybranego wariantu, wyburzonych mogłoby zostać od 170 do 290 budynków mieszkalnych. Samorządy ostrzegają też, że nowa droga mogłaby przeciąć gminy na pół i utrudnić ich dalszy rozwój.
Termin protestu nie jest przypadkowy – przypada na początek ferii zimowych w części województw. Zakopianka to główny szlak prowadzący w kierunku Podhala i Tatr, a sobotnie przedpołudnie to jeden z najbardziej obciążonych momentów tygodnia pod względem ruchu. Kierowcy powinni spodziewać się opóźnień i korków nie tylko w rejonie Głogoczowa, ale też na dojazdach do Myślenic. Służby apelują o rozwagę, śledzenie komunikatów drogowych i – jeśli to możliwe – wybieranie tras alternatywnych.
Mieszkańcy i samorządy nie akceptują żadnego z sześciu analizowanych przez GDDKiA wariantów przebiegu trasy. W zależności od wybranego przebiegu, nowa droga wymagałaby wyburzenia od 170 do 290 budynków. Protestujący ostrzegają, że inwestycja doprowadziłaby do przecięcia gmin na pół i zablokowania ich dalszego rozwoju – Nie można budować drogi ekspresowej kosztem ludzi, domów i miejscowości – mówią uczestnicy wcześniejszych demonstracji. – Każdy z tych wariantów jest krzywdzący. To nie jest rozwiązanie problemu Zakopianki, tylko przeniesienie go w inne miejsce.
Mieszkańcy wymieniają te zagrożenia wprost: drogi przebiegające kilkadziesiąt metrów od szkół i kościołów, tunele pod terenami pogórniczymi, estakady wchodzące w środek wsi, a także kumulację kilku dużych inwestycji w jednym miejscu — od S7, przez zakopiankę, po Beskidzką Drogę Integracyjną i linię kolejową. W ich ocenie południe Krakowa oraz gminy Mogilany, Siepraw, Świątniki Górne i Myślenice stają się „transportowym węzłem kraju”, bez analiz, które chroniłyby ich codzienne funkcjonowanie.
Sprawa S7 stała się na tyle głośna, że odniosła się do niej część rządu. Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, zapytany o sytuację, stwierdził, że „żaden z obecnie prezentowanych wariantów nie jest wystarczająco dobry dla społeczności lokalnych”. Zaznaczył, że uważnie śledzi opinie mieszkańców przekazywane w trakcie konsultacji społecznych i podziękował za wszystkie głosy, które otrzymał jako poseł reprezentujący ten region. Wicepremier rekomenduje dalsze prace nad przebiegiem trasy i poszukiwanie wariantu, który nie będzie wprowadzał tak głębokich konfliktów społecznych. Podkreślił, że decyzje infrastrukturalne powinny być podejmowane w dialogu z mieszkańcami i w oparciu o ich bezpieczeństwo oraz jakość życia. Dla protestujących to pierwsza od miesięcy deklaracja z poziomu rządu, która realnie odnosi się do ich argumentów.
Drogowcy odpowiadają, że alternatywa dla Zakopianki jest niezbędna. – To najbardziej obciążona ruchem droga krajowa w Polsce. Według prognoz za 15 lat będzie nią przejeżdżać około 78 tysięcy samochodów dziennie – wyjaśnia Kacper Michna z krakowskiego oddziału GDDKiA. Jak podkreśla, przedstawione warianty to jedynie propozycje oparte na analizach technicznych i ekonomicznych, a ostateczne decyzje zostaną podjęte po konsultacjach społecznych.





















