Zapadł wyrok w sprawie Pandka. KTOZ zapowiada odwołanie

źródło: KTOZ

Zapadł wyrok nakazowy w sprawie kota Pandka, brutalnie okaleczonego przez swojego właściciela w listopadzie ubiegłego roku. KTOZ zapowiada złożenie sprzeciwu – wyrok jest nieprawomocny.

Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami poinformowało, że sąd orzekł wobec mężczyzny 10 lat zakazu posiadania zwierząt, 20 tysięcy złotych grzywny, 10 tysięcy złotych nawiązki na rzecz KTOZ oraz przepadek kota. Sprawa dotyczy 57-letniego mieszkańca Krakowa, który – według ustaleń śledczych – miał skatować swojego kota za to, że zwierzę zjadło plaster boczku. Kot trafił do lekarza weterynarii z ranami ciętymi na łapach, uszkodzonym okiem, przeciętym językiem i licznymi obrażeniami na ciele. Po interwencji inspektorów KTOZ został uratowany i przebywa pod opieką Towarzystwa.

Kot Pandek został ciężko okaleczony w listopadzie 2024 roku w jednym z mieszkań w krakowskim Podgórzu. Interwencja Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami miała miejsce 8 listopada, po zgłoszeniu od mieszkańców kamienicy, którzy słyszeli odgłosy mogące świadczyć o znęcaniu się nad zwierzęciem. Na miejscu inspektorzy KTOZ, działając wspólnie z policją, zastali dramatyczny widok – kot leżał w kałuży krwi, był skrajnie wycieńczony, z licznymi ranami ciętymi na łapach, uszkodzonym okiem, przeciętym językiem i widocznymi śladami uderzeń.

źródło: KTOZ

Zwierzę natychmiast przewieziono do kliniki weterynaryjnej, gdzie stwierdzono poważne obrażenia wielonarządowe oraz krwawienia wewnętrzne. Lekarze określili jego stan jako krytyczny. Przez pierwsze dni Pandek walczył o życie – wymagał transfuzji, intensywnej terapii przeciwbólowej oraz kilku zabiegów chirurgicznych. Według ustaleń śledczych właściciel miał skatować kota za to, że zjadł plaster boczku.

Dzięki opiece weterynaryjnej i rehabilitacji kot stopniowo odzyskiwał siły. Po kilku tygodniach jego stan ustabilizował się, a KTOZ przejęło nad nim stałą opiekę. Obecnie Pandek przebywa w domu tymczasowym i jest w pełni bezpieczny.

Śledztwo w sprawie prowadziła krakowska policja pod nadzorem Prokuratury Rejonowej dla Krakowa-Podgórza. 57-letni właściciel zwierzęcia usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem, za co grozi do pięciu lat pozbawienia wolności. Akt oskarżenia trafił do sądu w 2025

Organizacja podkreśla, że nie zgadza się na to, by tak poważna sprawa została rozstrzygnięta w trybie uproszczonym. Towarzystwo przypomina, że to dzięki interwencji jego inspektorów Pandek przeżył i odzyskał zdrowie. Kot, który był w dramatycznym stanie, dziś jest bezpieczny, zadbany i przebywa pod opieką KTOZ.

Wyrok nie jest prawomocny. Po złożeniu sprzeciwu sąd może skierować sprawę do pełnego postępowania z udziałem świadków, biegłych i przedstawicieli organizacji społecznych.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry