Lot z Burgas do Krakowa przebiegał spokojnie – aż do momentu, gdy jeden z pasażerów postanowił sięgnąć po papierosa elektronicznego. Kapitan maszyny natychmiast powiadomił o zdarzeniu służby, a po wylądowaniu na płycie krakowskiego lotniska czekał już Zespół Interwencji Specjalnej Straży Granicznej.
Do incydentu doszło w środę, 22 października. Jak poinformowała Placówka Straży Granicznej w Krakowie–Balicach, pasażer przylatujący z Bułgarii zignorował polecenia załogi i w trakcie lotu zapalił e-papierosa. Choć nie doszło do awantury, sytuacja została potraktowana poważnie – palenie jakichkolwiek wyrobów tytoniowych, w tym elektronicznych, jest zabronione na pokładach wszystkich samolotów pasażerskich.
Po wylądowaniu do akcji wkroczyli funkcjonariusze Zespołu Interwencji Specjalnej. – Mężczyzna był spokojny, podporządkował się wydawanym poleceniom i okazał skruchę – poinformowała Straż Graniczna. Za popełnione wykroczenie został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 zł.
Podstawą do nałożenia kary był art. 210 ust. 1 pkt 9 ustawy Prawo lotnicze, zgodnie z którym grzywnie podlega każdy, kto nie wykonuje poleceń dowódcy statku powietrznego związanych z porządkiem lub bezpieczeństwem na pokładzie. Przepis ten dotyczy nie tylko osób agresywnych, ale także tych, które swoim zachowaniem naruszają obowiązujące procedury — na przykład zapalają papierosa, używają sprzętu elektronicznego w niedozwolonym momencie lub odmawiają zajęcia miejsca podczas startu i lądowania.
Prawo lotnicze jednoznacznie wskazuje, że dowódca statku powietrznego odpowiada za bezpieczeństwo lotu i pasażerów, a jego decyzje mają charakter wiążący. Niepodporządkowanie się takim poleceniom jest wykroczeniem, a w poważniejszych przypadkach może prowadzić do postępowania karnego lub odmowy przyjęcia na pokład w przyszłości.
Choć w tym przypadku skończyło się jedynie na mandacie, Straż Graniczna przypomina, że nawet pozornie błaha sytuacja może mieć realne konsekwencje. Załoga samolotu ma obowiązek reagować na każde naruszenie przepisów, a kapitan – prawo do wezwania służb już w trakcie lotu lub natychmiast po wylądowaniu.





















