W Lesie Mogilskim trwa zbiór nasion wiązów szypułkowych – drzew, które od lat zmagają się z grafiozą, groźną chorobą prowadzącą do zamierania całych populacji. Tym razem chodzi jednak o wyjątkowe egzemplarze. Jak podkreśla Zarząd Zieleni Miejskiej, są to „piękne, stare, często pomnikowe egzemplarze wiązów szypułkowych, które opierają się śmiertelnemu dla nich zagrożeniu tj. grafiozie”.
Maj i czerwiec to kluczowy moment dla zbioru nasion wiązów. Drzewa właśnie wtedy wypuszczają charakterystyczne skrzydlaki, które bardzo szybko tracą zdolność kiełkowania. Dlatego – jak wyjaśnia ZZM – nasiona wysiewane są od razu po zbiorze „na zielono”, bez długiego magazynowania.
Zebrany materiał trafia do szkółki leśnej Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie w Kopciowej. Tam rozpoczyna się kolejny etap produkcji sadzonek przeznaczonych później do odnowień lasów i nowych zalesień. Wybór konkretnych drzew nie jest przypadkowy. „Zbierając nasiona właśnie z takich drzew, zachowujemy lokalną pulę genetyczną i dajemy kolejnym pokoleniom lasu lepsze perspektywy na przyszłość” – podkreślają przedstawiciele miejskiej jednostki.



Wiązy jeszcze kilkadziesiąt lat temu były naturalnym elementem polskiego krajobrazu. Rosły przy rzekach, w lasach łęgowych i w pobliżu ludzkich osad. Dziś są spotykane znacznie rzadziej, głównie przez skutki grafiozy. Choroba doprowadziła do masowego zamierania drzew w całej Europie. Dlatego – jak zaznacza ZZM – każde stare i zdrowe drzewo ma dziś szczególną wartość. „To żywy bank genów, świadectwo odporności i naturalnej selekcji” – podkreślają leśnicy. Ich zdaniem zbiór nasion z odpornych egzemplarzy pozwala „wzmacniać przyszłe pokolenia wiązów i zwiększać szanse na zachowanie tego gatunku w naszych lasach”.
Same nasiona wiązu mają charakterystyczną budowę. To niewielkie orzeszki otoczone cienkim skrzydełkiem, które pomagają im rozprzestrzeniać się z wiatrem i wodą. W naturze bardzo szybko opadają na ziemię i niemal natychmiast rozpoczynają kiełkowanie, jeśli trafią na odpowiednie warunki.





















