Zima kosztowała Kraków ponad 63 mln zł. Na co poszły te pieniądze?

Tegoroczna zima już teraz należy do najdroższych w ostatnich kilkunastu latach. Jak wylicza miasto, do 18 lutego 2026 r. na zimowe utrzymanie Krakowa wydano 62,9 mln zł. To niemal osiem razy więcej niż w sezonie 2019–2020, który kosztował 8,4 mln zł. Sezon 2025–2026 jeszcze się nie zakończył – potrwa do połowy kwietnia – więc ostateczny rachunek może być wyższy.

Z przedstawionych przez magistrat danych wynika, że największe wydatki przypadły na styczeń i luty. Sam styczeń 2026 r. kosztował 31,2 mln zł, a luty – 15,4 mln zł. To właśnie te dwa miesiące wygenerowały znaczną część tegorocznych kosztów. W ocenie miasta kluczowe znaczenie miały intensywne opady oraz sytuacje, gdy temperatura oscylowała wokół zera stopni – wtedy śnieg topnieje i ponownie zamarza, co wymaga wielokrotnych interwencji.

Miasto podkreśla, że zimowe utrzymanie to całodobowa operacja logistyczna. W Krakowie pracuje niemal 300 specjalistycznych jednostek i zespołów. Jak wyliczono, w gotowości pozostają 74 solarki dbające o przejezdność głównych arterii, 60 jednostek do zimowego utrzymania ulic, 44 jednostki przeznaczone do utrzymania chodników, 36 zespołów obsługujących tereny wewnątrzosiedlowe, 32 zespoły zabezpieczające przystanki komunikacji miejskiej, 25 zespołów do utrzymania obiektów inżynierskich – mostów, wiaduktów i kładek – 9 zespołów do wywozu śniegu z miejsc o ograniczonej dostępności oraz 6 zespołów utrzymujących miejsca postojowe. Kosztem jest nie tylko sama praca maszyn podczas opadów, ale także ich całodobowa gotowość, dyżury oraz utrzymanie taboru.

Znaczącą część wydatków stanowią materiały. W trwającym sezonie 2025/2026 zużyto już 18,1 tys. ton soli drogowej, 2,6 tys. m³ solanki, 10,9 tys. ton piasku oraz 358 ton chlorku wapnia. Według miejskich wyjaśnień ceny soli wzrosły w ostatnich latach, szczególnie po wybuchu wojny w Ukrainie, co bezpośrednio przekłada się na koszty utrzymania dróg.

Zimowe utrzymanie finansowane jest z budżetu miasta – z tej samej puli, z której przez cały rok opłacane jest sprzątanie ulic i chodników, opróżnianie koszy czy usuwanie dzikich wysypisk. Sezon zimowy trwa od połowy października do połowy kwietnia, dlatego koszty jednej zimy rozliczane są w dwóch budżetach rocznych. W budżecie na 2026 rok na całe zadanie – letnie i zimowe utrzymanie miasta – zaplanowano 106 mln zł. Do tej pory wydatkowano 46,6 mln zł, głównie na działania prowadzone w styczniu i lutym. Jak zaznaczono, środki te mają zabezpieczać zarówno najtrudniejsze zimowe miesiące, jak i płynne przejście do wiosennego sprzątania.

Dla porównania, koszty zimowego utrzymania w poprzednich sezonach były bardzo zróżnicowane. W sezonie 2024–2025 wyniosły 39,6 mln zł, w 2023–2024 – 50,0 mln zł, w 2022–2023 – 53,3 mln zł, w 2021–2022 – 28,1 mln zł, w 2020–2021 – 50,1 mln zł, w 2019–2020 – 8,4 mln zł, w 2018–2019 – 27,4 mln zł, w 2017–2018 – 30,7 mln zł, w 2016–2017 – 23,6 mln zł, w 2015–2016 – 16,3 mln zł, w 2014–2015 – 16,5 mln zł, w 2013–2014 – 10,4 mln zł, a w 2012–2013 – 29,9 mln zł. Różnice – jak wyjaśnia miasto – wynikają przede wszystkim z przebiegu pogody w danym sezonie.

Ostateczny koszt zimy 2025–2026 zostanie podany po połowie kwietnia, gdy zakończą się wszystkie działania zimowe. Już teraz jednak z miejskich wyliczeń wynika, że to jeden z najdroższych sezonów w ostatnich kilkunastu latach. Pytanie, czy rekordowe wydatki przełożyły się na jakość utrzymania ulic i chodników. W trakcie sezonu zimowego wielokrotnie pojawiały się głosy mieszkańców i kierowców wskazujących na nieodśnieżone ulice, śliskie chodniki czy zalegający śnieg na przystankach komunikacji miejskiej. W mediach społecznościowych publikowano zdjęcia oblodzonych przejść dla pieszych i osiedlowych dróg. Miasto podkreślało, że działania prowadzone są w trybie całodobowym i uzależnione od intensywności opadów oraz temperatury. Skala wydatków jest więc znana, natomiast ocena ich efektywności – jak pokazują sygnały od mieszkańców – pozostaje przedmiotem dyskusji.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry