Zima z Kraków Airport: 140 połączeń, 34 kraje i rekord w zasięgu ręki

Od niedzieli 26 października krakowskie lotnisko wchodzi w nowy sezon – zimowy rozkład 2025/26 przyniesie aż 140 połączeń do 34 krajów, obsługiwanych przez 26 przewoźników.

To największa zimowa siatka w historii Kraków Airport. Po rekordowym lecie, gdy port obsłużył ponad 8 milionów pasażerów, Balice nie zwalniają tempa – w najbliższych miesiącach planują utrzymać ruch na poziomie miliona podróżnych miesięcznie. – Żegnamy lato, które zapisało się w historii naszego portu lotniczego rekordowym zainteresowaniem pasażerów – mówi Łukasz Strutyński, prezes Kraków Airport. – W sezonie letnim obsłużyliśmy ponad 8 milionów pasażerów, oferując im możliwość podróży w ramach 163 połączeń. Szacujemy, że do końca roku z Kraków Airport skorzysta ponad 13 milionów podróżujących.

Wśród nowości na zimę znalazły się połączenia do Bilbao, Tallinna, Wilna i Werony (Wizz Air), Sofii i Bukaresztu (Ryanair) oraz Liverpoolu (easyJet). Łącznie w sezonie zimowym przewoźnicy oferują ponad 6,4 miliona miejsc w samolotach, a najintensywniejszy dzień przypadnie na 19 grudnia, kiedy z Balic wystartuje i wyląduje rekordowa liczba maszyn.

Jak podkreśla Paweł Galiak, dyrektor Pionu Handlowego Kraków Airport, to moment symboliczny. – Fakt, że rekordowy dzień nie przypadnie na sezon letni, wakacyjny, tylko prawdopodobnie właśnie na sezon zimowy, udowadnia, że na naszym lotnisku tak naprawdę sezonowość ma coraz mniejsze znaczenie, bo zainteresowanie naszą ofertą trwa cały rok.

W nowym rozkładzie dominują loty do największych europejskich metropolii – Londynu, Paryża, Rzymu, Barcelony, Amsterdamu czy Frankfurtu – ale też połączenia na południe i w cieplejsze rejony: do Grecji, Hiszpanii, Portugalii, Zjednoczonych Emiratów Arabskich czy Maroka. Cały wykaz tras potwierdza, że z Krakowa można dziś polecieć niemal w każdy zakątek Europy – a nawet za ocean, do Chicago.

TYLKO U NAS: Zakaz social mediów dla dzieci poniżej 15 lat. Co na to krakowscy politycy?

Lotnisko inwestuje też w technologie, które mają usprawnić podróż. 22 października rozpoczęły się testy urządzeń pozwalających przechodzić kontrolę bezpieczeństwa bez zdejmowania butów, a w połowie listopada ruszą testy body scannera. Na przełomie roku w terminalu pojawią się także pierwsze e-bramki. – Inwestycja w najnowsze rozwiązania techniczne to dobrze wydane pieniądze – dodaje prezes Strutyński. – Nowe urządzenia zapewnią podróżującym z jednej strony większy komfort, z drugiej znacząco przyspieszą procedury, które musimy przejść przed wejściem na pokład samolotu.

Kraków Airport już planuje kolejne kierunki. 16 czerwca przyszłego roku na krakowskim lotnisku pojawi się nowy przewoźnik z rejonu Zatoki Perskiej – Etihad, a PLL LOT zapowiedziały uruchomienie połączeń do Madrytu, Barcelony i Rzymu.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry