Wandale zdewastowali elewacje w centrum miasta. Kilkanaście zabytków uszkodzonych (Galeria)

Czerwona farba na świeżo odnowionych elewacjach, przypadkowe symbole i podpisy – tak po minionym weekendzie wygląda część historycznego centrum Kraków. Nieznany sprawca zniszczył kilkanaście obiektów, w tym zabytki wpisane do rejestru, pokrywając ich ściany sprayem. Uszkodzone zostały zarówno kamienice objęte ochroną konserwatorską, jak i obiekty o szczególnym znaczeniu historycznym.

Wśród zniszczonych miejsc znalazł się klasztor Klarysek – jeden z najstarszych obiektów w Krakowie, którego historia sięga XIV wieku. Elewacja była odnawiana w latach 2020–2021 przy wsparciu Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa (koszt ponad 0,5 mln zł). Spray pojawił się także na dawnym Arsenale Królewskim, dziś wykorzystywanym przez Uniwersytet Jagielloński, a także na kamienicach wpisanych do rejestru zabytków, w tym m.in. przy Stradomskiej 5a, 13 i 19, podcieniach przy Krakowskiej 1, kamienicy przy Meiselsa 10 / Krakowskiej 7 (rejestr A-969), budynkach przy Krakowskiej 29 (A-234) i 31, a także przy bramie przy Krakowskiej 21 oraz narożnej kamienicy u zbiegu ul. św. Gertrudy i Stradomskiej, która dotąd unikała podobnych zniszczeń.

Zniszczenia nie ograniczają się wyłącznie do zabytków – czerwona farba pojawiła się również na przystanku komunikacji miejskiej przy placu Wolnica, namiocie Krakowskiego Biura Festiwalowego przy ul. Grodzkiej 62, a nawet na prywatnym samochodzie mieszkańca.

Na sytuację zareagował Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa. W opublikowanym komunikacie jego przedstawiciele nie kryją rozczarowania: „Przygnębiające jest to, że ktoś z przerośniętym ego może tak łatwo zniszczyć efekty wielomiesięcznej pracy dziesiątków ludzi”. Zwracają uwagę, że zniszczone zostały obiekty, których renowacja wymagała ogromnego nakładu pracy specjalistów i znacznych środków finansowych.

Skala strat nie jest jeszcze dokładnie oszacowana, ale już teraz wiadomo, że usunięcie farby z zabytkowych elewacji będzie kosztowne i czasochłonne. W wielu przypadkach konieczne będzie zastosowanie specjalistycznych metod konserwatorskich, które mają ograniczyć ryzyko trwałego uszkodzenia powierzchni.

Sprawą najpewniej zajmie się krakowska policja. Na razie nie ma informacji o zatrzymaniu sprawcy.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry