Związki krytykują wydłużone godziny pracy Biedronki przed świętami. Sklepy czynne nawet do 1 w nocy

Związek zawodowy „Solidarność” sprzeciwia się decyzji sieci Biedronka o wydłużeniu godzin otwarcia sklepów przed Bożym Narodzeniem. Chodzi m.in. o placówki w Krakowie, które 22 grudnia mają być czynne aż do godziny 1:00 w nocy.

Sieć Biedronka zapowiedziała wydłużenie godzin pracy ponad trzech tysięcy sklepów w całej Polsce w dniach od 18 do 23 grudnia. Zmiany mają umożliwić klientom spokojne zakupy przed trzydniowym zamknięciem placówek w dniach 24–26 grudnia, wynikającym z tego, że Wigilia w 2025 roku po raz pierwszy będzie dniem wolnym od handlu.

Zgodnie z zapowiedziami, od 18 do 20 grudnia sklepy mają być otwarte w godzinach 6:00–23:30. W niedzielę handlową 21 grudnia zakupy będzie można zrobić od 8:00 do 22:00. Najdłużej Biedronki mają pracować w poniedziałek 22 grudnia – od 6:00 rano aż do godziny 1:00 w nocy. We wtorek 23 grudnia część placówek rozpocznie pracę już o 5:00, a zamknięcie zaplanowano na 23:30.

Strajk w Kauflandzie. Pracownicy domagają się 1200 zł, sieć oferuje 200 zł brutto – Puls Krakowa

Decyzja sieci spotkała się z ostrą reakcją związków zawodowych. „Solidarność” zapowiada złożenie skargi do Państwowej Inspekcji Pracy, wskazując na nagłe zmiany grafików oraz problemy pracowników z powrotem do domu w godzinach nocnych. Związkowcy podkreślają, że informacja o wydłużeniu godzin pracy większości sklepów została przekazana 9 grudnia, podczas gdy grafiki na cały miesiąc były ustalone już pod koniec listopada.

Według przedstawicieli związku, zmiana godzin zamknięcia z 23:00 lub 23:30 na 1:00 w nocy oznacza, że część pracowników może kończyć pracę dopiero po godzinie 2:00. W praktyce rodzi to trudności z dojazdem do domu, zwłaszcza dla osób korzystających z komunikacji miejskiej, która w wielu częściach Krakowa w nocy kursuje ograniczenie lub wcale.

Gabriela Kaim, przewodnicząca „Solidarności” w sklepach Biedronki, zwraca uwagę, że choć zmiana wydaje się niewielka, jej skutki są dla pracowników znaczące. Podkreśla, że pracownicy – w większości kobiety – wcześniej planowali swoje obowiązki prywatne i przygotowania do świąt w oparciu o zatwierdzone grafiki, a nagła korekta oznacza konieczność całkowitej reorganizacji życia rodzinnego.

Związek zapowiada, że będzie domagał się od Państwowej Inspekcji Pracy oceny, czy sposób wprowadzenia zmian w godzinach pracy jest zgodny z przepisami prawa pracy.

Nie przegap najważniejszych informacji z Krakowa. Zapisz się do naszego newslettera już teraz!

Przewijanie do góry