Wilhelm Sasnal, Monika Drożyńska i Katarzyna Krakowiak-Bałka wycofują się z wystaw i projektów realizowanych w MOCAK-u po decyzji prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego o odwołaniu Adama Budaka ze stanowiska dyrektora muzeum. Sam Budak opublikował oświadczenie, w którym twierdzi, że komisja powołana przez prezydenta nie stwierdziła mobbingu ani dyskryminacji i nie rekomendowała jego odwołania.
Znani artyści zaczęli wycofywać się z planowanych wystaw i projektów realizowanych wspólnie z MOCAK-iem. Wspólne oświadczenie wydali Wilhelm Sasnal, Monika Drożyńska i Katarzyna Krakowiak-Bałka. Artyści podkreślili, że ich projekty były przygotowywane bezpośrednio z Adamem Budakiem i stanowiły część programu tworzonego przez niego jako dyrektora instytucji. „Nasze projekty powstawały w dialogu z Adamem Budakiem i były częścią programu, za który odpowiadał jako dyrektor instytucji. Nie wyobrażamy sobie ich realizacji w obecnej sytuacji” – napisali artyści.
To pierwsza tak wyraźna reakcja środowiska sztuki po decyzji prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego o odwołaniu dyrektora MOCAK-u. Magistrat poinformował o niej w poniedziałek. Jak przekazano, Adam Budak przestał pełnić funkcję 11 maja, natomiast rozwiązanie stosunku pracy nastąpi po zakończeniu okresu wypowiedzenia – 30 czerwca. Do czasu powołania nowego dyrektora obowiązki szefa muzeum przejął dotychczasowy wicedyrektor Grzegorz Kuźma.
Urząd Miasta Krakowa wskazuje, że decyzja była efektem zakończonego postępowania wyjaśniającego dotyczącego sposobu zarządzania instytucją. Według magistratu podstawą odwołania były ustalenia dotyczące organizacji pracy oraz sposobu kierowania zespołem.
– Podjęte działania mają na celu zapewnienie stabilnego funkcjonowania instytucji, wzmocnienie standardów organizacyjnych oraz stworzenie bezpiecznych i właściwych warunków pracy – przekazał magistrat. Jednocześnie urząd zaznaczył, że decyzja nie przekreśla dorobku kuratorskiego Budaka ani jego wkładu w rozwój programu muzeum i budowanie międzynarodowej rozpoznawalności instytucji.
Cała sprawa rozpoczęła się w połowie marca. Do Urzędu Miasta Krakowa wpłynęła wtedy skarga podpisana przez 37 pracowników muzeum, czyli niemal dwie trzecie całego zespołu. W dokumencie miało znaleźć się 79 zarzutów dotyczących m.in. sposobu traktowania pracowników, wywierania presji psychicznej, dezorganizacji pracy oraz lekceważenia obowiązujących procedur.
3 kwietnia prezydent Aleksander Miszalski powołał specjalną komisję ds. rozpatrywania zgłoszeń mobbingu lub dyskryminacji. Komisja przesłuchiwała świadków, w tym samego Adama Budaka. Postępowanie zakończono po 30 dniach, zgodnie z przewidzianym terminem.
Dokumenty widmo i zagadkowe spotkania. Interia opisuje kulisy współpracy prezydenta Krakowa
W środę Adam Budak opublikował własne oświadczenie dotyczące całej sprawy. Dyrektor podkreśla w nim, że komisja powołana przez prezydenta nie stwierdziła wystąpienia mobbingu ani dyskryminacji. Jak zaznacza Budak, komisja miała uznać jedynie zasadność zarzutów dotyczących „nieprawidłowych zachowań komunikacyjnych”. Według jego relacji sama komisja nie rekomendowała odwołania go ze stanowiska, lecz wprowadzenie zmian organizacyjnych w muzeum. „Niestety ku mojemu zaskoczeniu Prezydent Aleksander Miszalski, wbrew rekomendacjom powołanej przez siebie Komisji, nie dał szansy dokonania zmiany organizacyjnej i poprawy komunikacji z zespołem MOCAKu” – napisał Adam Budak.
Dyrektor poinformował również, że pracował nad propozycjami działań mających poprawić sytuację w zespole, jednak – jak twierdzi – decyzja o jego odwołaniu została podjęta zanim miał możliwość przedstawienia tych rozwiązań komisji i prezydentowi.
W swoim stanowisku Budak opisał także sytuację, w jakiej obejmował muzeum. Jak podkreśla, przejął instytucję ze skonfliktowanym zespołem i problemami finansowymi. Przypomniał również, że przygotowany przez niego program zakładał zmiany organizacyjne i artystyczne oraz poszukiwanie nowych źródeł finansowania działalności muzeum. Zwrócił uwagę, że informacje o zarzutach wobec niego pojawiły się po otwarciu siedmiu nowych wystaw, które – jak napisał – zostały bardzo dobrze przyjęte przez środowisko artystyczne.
W dalszej części oświadczenia skrytykował sposób działania komisji powołanej przez magistrat. Zarzucił jej pośpiech oraz brak możliwości pełnego przedstawienia swojego stanowiska. Według Budaka komisja działała w składzie niezgodnym z zarządzeniem prezydenta miasta, a wskazany przez niego przedstawiciel nie został dopuszczony do prac komisji. „W efekcie jestem przekonany, że decyzja o odwołaniu mnie ze stanowiska dyrektora MOCAKu nie znajduje żadnej podstawy w przepisach prawa i została podjęta pod presją czasu” – napisał Adam Budak. Dyrektor poinformował również, że rozważa zaskarżenie decyzji o odwołaniu.
Tymczasem nowe kierownictwo muzeum zaczęło mówić o konieczności zmian organizacyjnych i finansowych. Pełniący obowiązki dyrektora Grzegorz Kuźma opublikował oświadczenie, w którym przedstawił najważniejsze cele na najbliższe miesiące funkcjonowania instytucji.
– Musimy poprawić płynność finansową muzeum, doprowadzić do możliwości regulowania zobowiązań w terminie, co wiąże się z koniecznością dostosowania programu do tych możliwości finansowych jakie faktycznie są – przekazał Grzegorz Kuźma. Poinformował również, że część wcześniej planowanych wystaw będzie musiała zostać przeanalizowana pod kątem możliwości organizacyjnych i budżetowych – Mamy podpisaną umowę na wystawę planowaną na przełomie 2026 i 2027 roku i będziemy chcieli ją zrealizować, w przypadku pozostałych musimy dostosować plany do możliwości – zaznaczył.





















