Do Wielkiego Jubileuszu Odkupienia zostało siedem lat – jak mówił w Wielki Piątek abp Marek Jędraszewski, przygotowania do tego wydarzenia powinny rozpocząć się już teraz. Podczas liturgii w Bazylice św. Floriana w Krakowie metropolita krakowski senior wskazywał na znaczenie krzyża, Eucharystii i chrztu, a w rozważaniach drogi krzyżowej odniósł się także do współczesnego podejścia do prawdy.
W homilii abp Marek Jędraszewski nawiązał do słów Chrystusa wypowiedzianych na krzyżu: „Pragnę”. Przypomniał, że odsyłają one do spotkania Jezusa z Samarytanką i zapowiedzi „wody żywej”, prowadzącej do życia wiecznego. Jak zaznaczył, zapowiedź ta wypełniła się w chwili śmierci Chrystusa.
Metropolita krakowski senior wskazywał, że pragnienie Jezusa miało zarówno wymiar fizyczny, zapowiadany wcześniej w psalmach, jak i znaczenie duchowe. Mówił o pragnieniu miłości, która ma objąć cały świat. Zwrócił uwagę, że jego kulminacją była śmierć na krzyżu i przebicie boku Jezusa, z którego – jak przypomniał – wypłynęły krew i woda.
Abp Jędraszewski wyjaśniał, że woda symbolizuje chrzest, a krew – Eucharystię. W tym ujęciu śmierć Jezusa otwiera człowiekowi drogę do zbawienia i życia wiecznego. – Krzyż dotąd narzędzie hańby, hańbiącej śmierci. Ten krzyż stał się znakiem zwycięstwa – mówił podczas liturgii. W dalszej części homilii odniósł się do nadchodzącego Wielkiego Jubileuszu, który ma upamiętniać dwa tysiące lat od śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Przypomniał wcześniejsze lata jubileuszowe – ogłoszony przez Piusa XI Rok Odkupienia w 1933 roku oraz Rok Święty Odkupienia z 1983 roku, ogłoszony przez św. Jana Pawła II.
– Musimy się do tego wielkiego jubileuszu przygotowywać. Musimy się przygotowywać, zwłaszcza od początku dzisiejszego Wielkiego Piątku, coraz bardziej przeżywając tajemnicę zbawczego znaku, jakim jest dla każdego chrześcijanina krzyż – mówił abp Marek Jędraszewski. – Przeżywając także każdą Eucharystię i dziękując Bogu za to, że zostaliśmy włączeni w ciało mistyczne Chrystusa, w Kościół, przez sakrament chrztu – dodał.
Arcybiskup przywołał także starożytną tradycję chrześcijańską, według której pierwszy Adam miał zostać pochowany na Golgocie. W tym kontekście wskazywał na zestawienie nieposłuszeństwa pierwszego człowieka z posłuszeństwem Chrystusa, które – według nauczania Kościoła – przynosi życie wieczne. Homilia zakończyła się odniesieniem do adoracji krzyża. – Będziemy ten krzyż adorować, wierząc, że jest to drzewo, na którym zawisło zbawienie świata, zbawienie każdej i każdego z nas, zbawienie wszystkich ludzi, wszystkich pokoleń – mówił. – I dlatego z taką wiarą, wdzięcznością i pokorą jednocześnie wołamy podczas dzisiejszej liturgii, patrząc na krzyż: „pójdźmy z pokłonem” – dodał.
Po liturgii ulicami parafii św. Floriana przeszła droga krzyżowa, której przewodniczył abp Marek Jędraszewski. Hierarcha przygotował do niej rozważania zatytułowane „Krzyżowa droga Prawdy”. Już we wprowadzeniu przypomniał słowa Jezusa: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem”, zaznaczając, że droga krzyżowa Chrystusa była drogą prawdy.
W pierwszej stacji odniósł się do sceny sądu Piłata i zestawił ją z opisem współczesności. – Ogłoszono przecież, że żyjemy w epoce post-prawdy. Niemal wszędzie panuje wszechwładny relatywizm, który niekiedy staje się wręcz dyktaturą, rządząc się jednym tylko dogmatem: „każdy ma swoją prawdę” – napisał. Dodał również, że pod hasłem „zero tolerancji dla nietolerancji” zwalcza się osoby prezentujące odmienne stanowiska niż te, które dominują w przestrzeni publicznej.





















