Żaden z sześciu wariantów trasy S7 Kraków–Myślenice nie będzie dalej procedowany. Minister infrastruktury ogłosił w Krakowie, że projekt przejmuje centrala GDDKiA w Warszawie, a dotychczasowe propozycje trafią do kosza.
Informację o zmianie nadzoru nad projektem przekazał w [poniedziałek rano w Małopolskim Urzędzie Wojewódzkim minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Jak zapowiedział, przygotowania do budowy odcinka S7 między Krakowem a Myślenicami zostają odebrane krakowskiemu oddziałowi Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Dalsze prace będzie koordynować centrala GDDKiA w Warszawie. Decyzja zapadła po zakończeniu konsultacji społecznych, które – jak przyznała administracja rządowa – nie przyniosły akceptacji dla żadnego z analizowanych przebiegów nowej ekspresówki. To radykalny zwrot w sprawie inwestycji, która od miesięcy wywoływała gwałtowne protesty mieszkańców południowych dzielnic Krakowa i gmin położonych wzdłuż planowanej trasy. Na czele nowego etapu ma stanąć szef GDDKiA Paweł Woźniak, który powoła specjalny zespół odpowiedzialny za wyznaczenie całkowicie nowych wariantów trasy. Oznacza to, że sześć dotychczas analizowanych przebiegów nie będzie dalej rozpatrywanych.
Konsultacje społeczne zakończyły się 15 stycznia. Jak poinformowali przedstawiciele administracji rządowej, liczba zgłoszonych uwag była bardzo duża. Choć pełny raport nie został jeszcze opublikowany, już wstępne dane – według władz – przesądziły o losie inwestycji w dotychczasowym kształcie. Wojewoda małopolski Krzysztof Klęczar podkreślał, że zebrane informacje pozwoliły jednoznacznie stwierdzić, iż żaden z sześciu wariantów nie uzyskał społecznej akceptacji. Zapowiedział jednocześnie rozpoczęcie nowego etapu prac planistycznych z większym udziałem samorządów, mieszkańców i środowiska naukowego. W praktyce oznacza to powrót do punktu wyjścia. Trasa, która miała stać się alternatywą dla zatłoczonej Zakopianki, będzie projektowana od nowa – już pod bezpośrednim nadzorem centrali w Warszawie.
Specustawa dla metra, nowe warianty S7. Kosiniak-Kamysz z planami dla Krakowa – Puls Krakowa
Decyzja rządu to bezpośrednia konsekwencja wielomiesięcznych protestów. Mieszkańcy regularnie organizowali demonstracje w Głogoczowie i innych miejscowościach wzdłuż drogi krajowej nr 7. Protesty miały powtarzalną formułę: uczestnicy przez kilka minut przechodzili przez przejścia dla pieszych, blokując ruch, po czym robili krótką przerwę, by przepuścić samochody. Blokady były szczególnie dotkliwe w weekendy i w sezonie turystycznym, gdy tysiące kierowców zmierza w stronę Podhala. Protestujący przekonywali, że proponowane warianty nie rozwiązują problemów komunikacyjnych, a jednocześnie mogą przeciąć gminy na pół i zahamować ich rozwój. W ich ocenie projekt był prowadzony w sposób nieuwzględniający lokalnych uwarunkowań przestrzennych i geologicznych. Wskazywano również, że każdy z wariantów wiąże się z wyburzeniem nawet kilkuset domów – choć dokładne liczby nie zostały ostatecznie potwierdzone. Podczas jednego z protestów mieszkańcy mówili wprost, że „jedna gmina nie jest w stanie udźwignąć ciężaru komunikacyjnego całej Polski”, a procedowanie inwestycji w tak trudnym i silnie zurbanizowanym terenie ma charakter polityczny.
Samochodowy protest przeciw S7. Mieszkańcy jadą pod siedzibę GDDKiA – Puls Krakowa
Stanowisko drogowców pozostaje jednak niezmienne: alternatywa dla obecnej Zakopianki jest potrzebna. Przedstawiciele krakowskiego oddziału GDDKiA podkreślali wcześniej, że droga krajowa nr 7 to najbardziej obciążona ruchem trasa w Polsce. Według prognoz w perspektywie kilkunastu lat może nią przejeżdżać średnio około 78 tysięcy pojazdów na dobę. Nowa ekspresówka miała odciążyć istniejącą infrastrukturę i poprawić bezpieczeństwo. Problem w tym, że żadna z zaproponowanych koncepcji nie zyskała społecznej akceptacji – ani w Krakowie, ani w gminach położonych na południe od miasta.
Przejęcie projektu przez centralę GDDKiA to sygnał, że rząd chce wziąć na siebie większą odpowiedzialność za przygotowanie inwestycji. Podczas spotkania w Krakowie podkreślano, że działania wokół S7 wpisują się w szersze przyspieszenie projektów infrastrukturalnych w Małopolsce. Wojewoda wskazywał m.in. na postępy przy Beskidzkiej Drodze Integracyjnej i zapowiadał bardziej uporządkowane, etapowe podejście do inwestycji drogowych w regionie – z jasno określonymi decyzjami i harmonogramami. Jednocześnie administracja rządowa apeluje o współpracę wszystkich stron – samorządów, organizacji społecznych i ekspertów. Nowy wariant trasy ma zostać wypracowany w dialogu, tak aby uniknąć powtórki z ostatnich miesięcy.





















